Minęło ponad 200 lat, od kiedy żarówki rozpoczęły swoją ekspansję rynkową. Jednak prawdziwa ewolucja tego napędu naszej cywilizacji trwa od około 60 lat. Należy dodać, że ewolucja dość dynamiczna, bowiem ledwo ekrany OLED wchodzą na rynek, a Philips stworzył żarówkę oświetlającą za pomocą tej technologii!
Diody OLED zastosowane w rozwiązaniu holenderskiego potentata mają jednak pewną cechę unikalną. Mowa tu o tym, że pracują one przy prądzie zmiennym, podczas gdy tradycyjne OLED’ki korzystają ze stałego o niskim napięciu.
Jak twierdzi producent, największą bolączką (również cenową) dotychczasowych modułów OLED był problem zasilania. Wymagało ono bowiem dodatkowych rozwiązań. Natomiast „lampki” stworzone przez Philipsa mogą pobierać prąd wprost z gniazdka.
Niestety, ani cena, ani data rozpoczęcia sprzedaży, ani jasność żarówek OLED nie są znane. Co do tego ostatniego producent twierdzi, że z powodzeniem mogą zastąpić lampiszony LED.
Źródło: Philips