Gdyby nie Hewlett-Packard, PalmOS dawno osiągnąłby status oprogramowania zarzuconego. Jednak przejęcie tej platformy spowodowało, że arcyciekawy i (dawniej) popularny system może się rozwijać.
Jakiś czas temu HP poinformowało o zakończeniu prac nad wersją beta i udostępniło ją twórcom oprogramowania. I właśnie dzięki nim do Sieci wyciekło kilkadziesiąt screenów niezwykle podobnego do iOS oprogramowania.
Jak widać, następcę PalmOS doprowadzono do współczesności. Posiada on wszystkie wymagane dzisiaj narzędzia, w tym popularny pakiet Quickoffice, pozwalający na edycję plików znajdujących się na serwerach firm trzecich.
Ciekawe innowacje to możliwość przypisania konkretnego programu do danego typu plików (czyli coś a’la windowsowe „Otwórz za pomocą”) i wyszukiwarka. Ta druga, jak na system oparty na usługach sieciowych przystało, nie tylko jest w stanie przeczesywać pamięć urządzenia, ale również posłuży za wyszukiwarkę internetową!
Poniżej kilka obrazków:




Źródło: Engadget