Dokładniej w formie peceta i pod nazwą PC64, ale klimat „chlebaka” rzekomo został zachowany…
Kto z nas nie pamięta tego ślęczenia przed telewizorem bądź monochromatycznym ekranem, modlenia się do magnetofonu, trymowania głowicy? Nie myśleć, nie oddychać, nie ruszać się – może gra się wczyta… To były czasy, więc dlaczego nie zarobić na nostalgii? Na pomysł reaktywowania marki i szybkiego zarobienia pieniędzy kilka lat temu wpadło Commodore USA. I w końcu stało się!
Commodore PC64 wyposażone będzie w procesor Intel Atom D525 (2x 1,8Ghz), koprocesor graficzny nVidia ION 2 GT218 z 512MB własnej pamięci RAM, 4GB pamięci operacyjnej DDR3, dysk SATA o pojemności 1 terabajta, wyjście HDMI oraz czytnik CD/DVD bądź Blu-ray (do wyboru). Oczywiście nie zabraknie też modułu WiFi oraz Bluetooth. Całość zamknięta w obudowie łeb w łeb przypominającej pierwszą wersję kultowego 8-bitowca.
Nowy komputer Commodore trafi na rynek pod koniec tego roku i zapewne zostanie ciepło przyjęty, gdyż duża część internautów już zaciera ręce na myśl o tym, że „mydelniczki” znowu trafią do sprzedaży. Niestety, ani cena, ani system operacyjny nie są jeszcze znane.
Źródło: Commodore