
Jakiś czas temu do naszej redakcji zawitała przesyłka z foto-budzikiem firmy HANNspree. Testowany przez nas model to SG4311SB z wyświetlaczem o przekątnej 4?. Nie ukrywam, że pierwsze wrażenie wywarł na mnie bardzo pozytywne. Później było już jednak nieco gorzej? Pełny test foto-budzika HANNspree SG4311SB w dalszej części wpisu.

Po wyjęciu urządzenia z pudełka moim oczom ukazał się niewielki, czarny prostokąt o wymiarach ok. 12 x 9,5 x 4 cm. Foto-budzik prezentuje się naprawdę ciekawie. Patrząc na niego od frontu można dostrzec, że jego krawędzie są lekko zaokrąglone, co sprawia, że aż miło na niego popatrzeć. Całość psuje jaskrawozielony przycisk na górnym jego panelu, który strasznie rzuca się w oczy.

Jeśli już jesteśmy przy wyglądzie foto-budzika, warto wspomnieć również o tym, jakie wejścia się w nim znajdują. Mianowicie, na lewym panelu swoje miejsce ma wejście USB, które umożliwia komunikację urządzenia z komputerem. Jest to bardzo prosty sposób na zgranie muzyki czy zdjęć na foto-budzik. Z tyłu urządzenia znajdują się: głośnik, włącznik budzika (on/off), 3,5 mm wejście na słuchawki, wejście na kabel od ładowarki oraz antena.

Przy tej ostatniej się chwilę zatrzymam. Niestety, antena mnie zawiodła. Jej długość to ok. 90 cm! Że tak się zapytam: po jakiego grzyba taka długa?! Po pierwsze ? jeśli dana stacja ma ładnie odbierać, to i tak będzie ? nawet przy krótkiej antence. Po drugie ? czy to by było strasznie trudne zamontować antenę w środku urządzenia, żeby się nie poniewierała na zewnątrz? Niestety, za antenę HANNspree ma u mnie dużego minusa.
Niestety, nie będzie to jedyny minus, jaki to urządzenie ode mnie otrzyma. Kolejny będzie za obsługę, ale o tym za chwilę.

Foto-budzik włącza się po podłączeniu do prądu dzięki dołączonej do pudełka ładowarce. Wspomnianym już wcześniej jaskrawym przyciskiem możemy regulować jasność ekranu w trzech poziomach. Wyświetlacz może być wyłączony, bardzo jasno rozjaśniony, średnio i tylko lekko ? za to plus!
Po wejściu w menu (środkowym przyciskiem) mamy dostęp do budzika, zdjęć, muzyki, radia. Możemy także zmienić datę i godzinę, zmienić ustawienia foto-budzika, wyjść z menu lub? włączyć tzw. ?drzemkę?. Ta funkcja jest bardzo przydatna zwłaszcza dla tych, którzy lubią przed snem posłuchać radia, a później przez całą noc urządzenie stoi włączone, bo nie miał kto wyłączyć. Drzemkę możemy ustawić na 10, 30, 60 lub 90 minut.

Ekran główny możemy zmieniać dzięki dwóm przyciskom znajdujących się pod nim. Do dyspozycji mamy:
- ekran ze zdjęciem i małym zegarem, datą i dniem tygodnia w prawym dolnym rogu,
- pełen kalendarz z datą i godziną (bez zdjęcia, na czarnym tle),
- zegar z animacją urodzinową,
- zegar z animacją sportową,
- zegar z datą i dniem tygodnia z charakterystyczną dla HANNspree grafiką ze zwierzątkami,
- sam zegar ze zwierzątkami,
- zegar z grafiką nocną.
W ustawieniach mamy możliwość:
- zmiany sygnału alarmu,
- zmiany trybu wyświetlania godziny (12- lub 24-godzinny),
- zmiany języka,
- zmiany automatycznego oświetlenia.

Jedną z najciekawszych funkcji foto-budzika jest oczywiście. Do dyspozycji mamy aż 25 miejsc, gdzie możemy zapisać tyleż właśnie stacji radiowych. Szukanie poszczególnych stacji odbywa się ręcznie wykorzystując odpowiednie ustawienie anteny. Oczywiście możemy dowolnie zmieniać głośność odtwarzanej muzyki.
Jak już wspomniałam, najgorszą cechą foto-budzika HANNspree jest jego obsługa. Wygląda to tak, jakby producent całkowicie chciał ją uprościć stosując jedynie trzy przyciski (znajdujące się pod ekranem), ale maksymalnie ją utrudnił i sprawił, że może to denerwować ludzi. Do menu wchodzimy środkowym przyciskiem, naciskając lewy lub prawy przycisk wybieramy interesującą nas funkcję środkowym klawiszem.

Dajmy na to, że weszliśmy w Radio FM. Od razu ukazuje nam się ulubiony kanał ostatnio odtwarzany, a obok niego dwie strzałki ? w prawo i w lewo, sugerujące, że aby przejść do następnej funkcji, np. zmiany głośności, wystarczy nacisnąć przycisk w prawo lub w lewo. Nic bardziej mylnego. Robiąc tak zmieniamy ulubioną stację na zapisane wcześniej inne. Aby przejść do innej funkcji trzeba nacisnąć środkowy przycisk. I tak w kółko. Naprawdę można się pogubić!
Jednak, mimo wszystko, foto-budzik HANNspree SG4311SB 4″ przypadł mi do gustu. Ma wszystkie funkcje, jakie powinno posiadać tego typu urządzenie. Niestety, jego największym mankamentem jest to dziwnie skomplikowane sterowanie. Miejmy nadzieję, że HANNspree czegoś się nauczy i w przyszłości nie będę musiała na nie narzekać.

Foto-budzik HANNspree 4? – specyfikacja:
- wyświetlacz: 4,3-calowy,
- rozdzielczość: 480 x 272 pikseli,
- jasność: 200 cd/ m?
- funkcje: kalendarz, zegar, budzik, głośnik, radio
- odtwarzane formaty audio: MP3/WAV,
- wyświetlane formaty zdjęć: JPEG/BMP,
- obsługiwane języki: EN, DE, FR, IT, ES, PT, PL, NL, RU, DK, TC, SC, KR, JP, CZ, RO, HU.
