
Pamiętacie te słynne samochody Google, tworzące mapy do projektu Google Street View? Sporo namieszały. Okazało się, że były wyposażone w urządzenia do pobierania danych z niezabezpieczonych sieci WiFi. Gdy prawda wyszła na jaw, wiele państw zabroniło kontynuowania projektu. Okazało się, że światowy potentat internetowy zbierał w ten sposób dane przez 4 lata! Światło dzienne sprawa ujrzała dzięki niemieckim urzędnikom, którzy przeglądnęli samochody. Wpłynęło wiele pozwów przeciwko korporacji Google. Ta jednak nie poddała się. Jak donosi na swoim blogu, już w czterech krajach wznowiony zostanie projekt Google Street View. Rzekomo usunięto już moduły odpowiedzialne za wykradanie danych, a słowa ludzi za to odpowiedzialnych potwierdzają niezależni inspektorzy. którzy postanowili przyjrzeć się sprawie z bliższej odległości. Pojazdy sygnowane logo Google powrócić mają na ulice krajów takich, jak: Republika Południowej Afryki, Królestwo Norwegii, Irlandii czy Królestwa Szwecji. Cóż, pomysł zacny. Jeżeli naprawdę usunęli te moduły…
Źródło: Własne